Sport.pl

Liga Mistrzów. Robert Maaskant: Jestem dumny z zespołu

Wisła pokonała w Krakowie w pierwszym meczu IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów Apoel Nikozja. Zadowolenia nie ukrywał po spotkaniu trener Wisły, Robert Maaskant. - Jestem zadowolony z wyniku, bo dzięki temu na Cyprze będzie mogli grać tak, jak najbardziej lubimy, czyli z kontry - powiedział szkoleniowiec. Obrońca krakowian, Marko Jovanović szanse swojego zespołu ocenia 50 na 50.
- Jestem bardzo dumny z mojego zespołu, który pierwszy raz grał spotkanie na takim poziomie. Wtedy początek zawsze jest nerwowy, bo nie wiadomo, czego można się spodziewać po rywalu. Dlatego przez pierwsze 25 minut zdecydowaliśmy się na spokojną grę i kontrolowanie przebiegu meczu, więc z tego powodu rywale mieli więcej okazji - podsumował pierwszą część meczu szkoleniowiec wiślaków.

- W przerwie powiedziałem zawodnikom, że nie jest w pełni zadowolony z tego, co zaprezentowali. Wiedzieliśmy, że Apoel najczęściej zdobywa gole w drugiej części, więc musieliśmy uważać. Ale z drugiej strony musieliśmy też zdobyć bramkę. Gdy zobaczyłem, ze zaczynamy tracić kontrolę nad spotkaniem, zdecydowałem się wpuścić Cezarego Wilka. Bramka wpadła po fantastycznym podaniu Nuneza, a Małecki zdobył rewelacyjną bramkę. Po tym golu postawiłem na defensywę - przyznał Maaskant.

- Najszczęśliwszy byłem jednak po meczu, gdy wszedłem do szatni. Widziałem, że zawodnicy nie są zbyt rozentuzjazmowani. Poczułem tylko, że moi gracze wiedzą, że zrobili dopiero pierwszy krok, by awansować do Ligi Mistrzów. Jestem zadowolony z wyniku, bo dzięki temu na Cyprze będzie mogli grać tak, jak najbardziej lubimy, czyli z kontry - zapowiedział trener Wisły.

Jovanović: Nasze szanse oceniam 50 na 50

- Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie i zrealizowaliśmy założenia taktyczne nakreślone przez trenera. Wiedzieliśmy co zrobić z piłką, a najważniejsze było dla nas, by nie stracić bramki. Mimo zwycięstwa szanse ciągle oceniam 50 na 50, ale jeśli zdobędziemy bramkę na Cyprze, to przybliżymy się do Ligi Mistrzów. Publiczność była wspaniała i możemy tylko żałować, że nie strzeliliśmy drugiego gola, ale jesteśmy zadowoleni z wyniku.

Czy Wisła pokona w dwumeczu APOEL?
Więcej o: