Sport.pl

El. Ligi Mistrzów. Bułgarska legenda: 95 proc. szans Wisły

Nasko Sirakow, była gwiazda reprezentacji Bułgarii krytykuje obronę rywali krakowian i nie daje im wielkich szans na awans do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów.
Sirakow jako piłkarz reprezentował barwy m.in. Realu Saragossa, Espanyolu Barcelona i RC Lens. Zasłynął m.in. tym, że w sezonie 1986/87 w 30 meczach zdobył 36 bramek. Kilkukrotny król strzelców bułgarskiej ekstraklasy razem z reprezentacją sięgnął po 4. miejsce podczas mistrzostw świata w 1994 roku. W zespole zastąpił wówczas chorego Ljubosława Penewa, obecnie... trenera Liteksu.

- W pierwszym spotkaniu mistrzowie Bułgarii mieli więcej okazji, ale brakowało im doświadczenia Wisły. Polacy są po prostu silniejszą drużyną. choć rzadko atakowali bramkę Liteksu. To dowód na to, że piłka potrafi być nieprzewidywalna - przyznał w rozmowie z bułgarskimi dziennikarzami.

49-letni Sirakow skrytykował też postawę Nikolaja Bodurowa i Plamena Nikołowa, stoperów zespołu z Łowecza. - Nie mówię, że to źli gracze. W Europie oczekuje się znaczniej więcej. Przed rewanżem Wisła ma 95 proc. szans na awans. Te wszystkie opowieści, że istnieje przecież drugi mecz... Zapomnijcie - zakończyła legenda bułgarskiej piłki.



Więcej o: