Tauron Arena Kraków znów wrze od emocji. Co to będzie jak przyjedzie reprezentacja siatkarzy

Po klubowym finale Ligą Mistrzów Tauron Arenę Kraków przejmą siatkarskie reprezentacje. Polaków w akcji będzie można zobaczyć podczas memoriału im. Wagnera i w turnieju finałowym Ligi Światowej.
Pierwszego dnia Final Four Ligi Mistrzów do hali przyszło około 13 tysięcy widzów. Na trybunach przeważali oczywiście fani Asseco Resovii, która jest gospodarzem turnieju. W przeważającej większości ubrani w koszulki biało-czerwone pasy stworzyli fantastyczne widowisko - rytmiczne bębny i ogłuszający doping niosły zawodników mistrza Polski.



Wkrótce do Tauron Areny zawita też reprezentacja Polski siatkarzy. Zresztą jej trener Stephane Antiga ogląda na żywo LM. Mistrzowie świata w tym roku u siebie wystąpią tylko trzy razy. Dwa razy będzie ich gościł Kraków i za każdym razem będą to bardzo ważne imprezy.

Teoretycznie XIV Memoriał Huberta Jerzego Wagnera (15-17 maja) to tylko turniej towarzyski. Tyle że zaraz po nim podopieczni trenera Stephane'a Anitgi polecą na bardzo ważną imprezę. Właśnie w Balicach wsiądą do samolotu, a wylądują w Japonii, gdzie rozegrają turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. To ostatnia szansa, by wywalczyć na nie awans. Dlatego memoriał będzie ostatnim sprawdzianem, w jakiej formie są Polacy.

Rywali będą mieli wymagających, bo w Tauron Arenie zagrają z Belgami, Serbami i Bułgarami. Kraków to pierwsze po Olsztynie miasto, które więcej niż raz gości memoriał - podkreślają organizatorzy.

Jerzy Mróz, prezes fundacji Huberta Jerzego Wagnera, podkreśla: - Gdy organizujemy memoriał, to sprowadzamy drużyny, które pasują ze względów szkoleniowych Antidze. Cieszę się, że zagramy znów w Krakowie, bo tu jest najpiękniejsza hala w Europie.

Grzegorz Wagner, syn trenera Wagnera, podkreśla, że zgodził się, by fundacja organizowała memoriał pod jednym warunkiem: - Chciałem, by to był turniej przez duże "T", i pan Jerzy Mróz słowa dotrzymuje. To jedyna towarzyska impreza, który utrzymuje wysoki poziom.

Negocjacje z fundacją Wagnera prowadził Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie. - Mam nadzieję, że będzie to równie udany turniej jak dwa lata temu. Wtedy jeszcze mieliśmy obawy np. o reakcję kibiców, bo grała Rosja. Wszystko było jednak super i cieszę się, że teraz impreza wraca do Krakowa - zapewnia Krzysztof Kowal, dyrektor ZIS. - Dowiedliśmy już, że hala jest najpiękniejsza i najlepsza. Wierzę, że turniej będzie szczęśliwy i po tym wywalczymy kwalifikację olimpijską.

Bilety na memoriał są dostępne na stronie www.abilet.pl.

Drugą okazją, by zobaczyć Polaków w Krakowie, będzie Final Six Ligi Światowej. W grudniu 2015 roku Światowa Federacja Siatkówki (FIVB) przyznała Polsce organizację turnieju finałowego LŚ. Negocjacje, które miasto będzie gospodarzem, trwały aż do marca 2016 roku. Polski Związek Piłki Siatkowej chciał sprzedać prawa do organizacji w pakiecie z mistrzostwami Europy w 2017 roku. W końcu jednak zdecydowano, by rozdzielić te imprezy.

- Nasze hasło "Królujemy w sporcie" jest coraz mocniejsze. Po mistrzostwach Europy w piłce ręcznej do turnieju finałowego klubowej Ligi Mistrzów i memoriału Wagnera dokładamy turniej finałowy Ligi Światowej, w której grają najlepsze reprezentacje na świecie - podkreślała Katarzyna Król, wiceprezydent Krakowa.

Turniej finałowy zostanie rozegrany 13-17 lipca. Rywali Polaków wyłonią rozgrywki grupowe Ligi Światowej (będzie to pięć drużyn z 11: Argentyna, Australia, Belgia, Brazylia, Bułgaria, Francja, Iran, Rosja, Serbia, Stany Zjednoczone, Włochy).

Polska zorganizuje elitarny turniej już po raz czwarty, poprzednio najlepsze reprezentacje Ligi Światowej dwukrotnie grały w katowickim Spodku (2001 i 2007), a raz w trójmiejskiej Ergo Arenie (2011).

Teraz jednak na topie, jeśli chodzi o hale widowiskowo-sportowe, jest Tauron Arena i przede wszystkim w niej organizowane są najważniejsze imprezy sportowe. Są bardzo duże szanse, by w 2017 roku Kraków znów był w centrum zainteresowana w związku z siatkówką. Polska jest bowiem gospodarzem mistrzostw Europy. ZIS chciałby, by pod Wawelem zagrała jedna z grup (najlepiej z udziałem Włochów), a także odbyła się faza pucharowa z finałem włącznie. Do tego w hali w Czyżynach znów miałyby zagościć mecze eliminacyjne Ligi Światowej.