Sport.pl

ME w piłce ręcznej. Maciej Gębala: Nic nam nie wychodziło

Polscy piłkarze ręczni przegrali z Chorwacją 14 bramkami i stracili szanse na pierwszy w historii medal ME. - Musimy to jakoś wyrzucić z siebie i zagrać o siódme miejsce - mówi Maciej Gębala, obrotowy kadry.
Facebook? » | A może Twitter? »


Gębala to najmłodszy zawodnik reprezentacji Polski. W środę wszedł tylko na chwilę na boisko. - Wszedłem chyba na 20 sekund, na jedną akcję, żeby trochę rozproszyć Chorwatów. Udało się zdobyć karnego, ale byli skupieni przez cały mecz. Ciężko cokolwiek powiedzieć po takim spotkaniu. Przegraliśmy 14 bramkami. Nic nam nie wychodziło, o naszej grze nie można powiedzieć nic pozytywnego. Czemu dokładnie tak było? Musimy poczekać na analizę wideo. Trudno dobrać słowa - zaznacza obrotowy.

Przed meczem Polski Norwegia pokonała Francję. Dzięki temu biało-czerwonym do awansu wystarczała nawet nikła porażka. Może to zbytnio ich rozluźniło? - Wyszliśmy z założeniem, że chcemy wygrać. Nie kalkulowaliśmy, bo kalkulacje nigdy nam nie służą. Ale od początku nic nam nie wychodziło. Chorwaci może przed meczem nie wierzyli w awans do półfinału, ale później zobaczyli, że da się to zrobić i zaatakowali - opisuje.

Sam już kiedyś brał udział w podobnym spotkaniu. - Zdarzyło mi się chyba grać w podobnym pogromie jeszcze w kadrze młodzieżowej, ze Szwecją. Ale to są rzeczy, o których wolałbym zapomnieć - przyznaje.

Teraz Polacy przenoszą się do Wrocławia, gdzie właśnie Szwecja będzie ich rywalem w grze o siódme miejsce. - Dziękujemy kibicom i przepraszamy. Ciężko zrehabilitować grę w półfinale wygranym meczem o siódme miejsce, ale na pewno będziemy chcieli zwyciężyć - mówi.



Więcej o: