ME w piłce ręcznej. Michał Jurecki: Zostaliśmy zmiażdżeni

Po ostatnim gwizdku sędziego w meczu z Chorwacją większość polskich piłkarzy była załamana. - Przegraliśmy na boisku, nie w głowach - mówi po porażce Michał Jurecki, rozgrywający kadry.
Facebook? » | A może Twitter? »


W spotkaniu z Chorwacją Polakom nie wychodziło niemal nic. - Zostaliśmy zmiażdżeni i zniszczeni przez Chorwację. Przeważała w każdym elemencie gry: kontrataku, obronie, ataku. Co mogę więcej powiedzieć? Przegraliśmy na boisku, nie w głowach - zaznacza Jurecki.

Wydawało się, że wszystko układa się po myśli Polaków - do awansu do półfinału wystarczała im nawet porażka trzema bramkami. - Nie patrzyliśmy na to, że możemy przegrać i awansować do półfinału. Chcieliśmy wygrać, nie kalkulowaliśmy, nie zwracaliśmy uwagi na inne wyniki - podkreśla rozgrywający.

W poprzednich meczach Jurecki był czołowym strzelcem drużyny. W środę rzucił tylko jedną bramkę. - Jestem wściekły, bo na pewno nie grałem dobrych zawodów. To był dla nas taki ćwierćfinał, a zostaliśmy zmiażdżeni - przyznaje.