Sport.pl

Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej. Polacy chcą powtórzyć zwycięstwo z Kataru

W środę o 20.30 polscy piłkarze ręczni kończą drugą fazę turnieju meczem z Chorwacją. Zwycięstwo zapewni im awans do półfinału. - Trzeba będzie grać spokojnie, chłodno, nie tracić łatwych piłek - zapowiada Michał Daszek, skrzydłowy kadry.

Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl



Niemal dokładnie rok temu - 28 stycznia - Polacy grali z Chorwatami w ćwierćfinale mistrzostw świata w Katarze. Tak jak w środę, stawką spotkania był awans do strefy medalowej dużej imprezy. - Wtedy długo przegrywaliśmy, ale zdołaliśmy się podnieść i przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę. Teraz waga meczu jest taka sama, bo to spotkanie traktujemy jak ćwierćfinał, a nie mecz grupowy. Nie możemy jednak myśleć, że ten mecz będzie podobny. To zupełnie inny turniej - zaznacza Daszek.

W tamtym spotkaniu, wygranym przez biało-czerwonych 24:22, skrzydłowy zdobył jedną bramkę. Bohaterami byli inni. Sześć razy trafił Mariusz Jurkiewicz, który nie znalazł się w kadrze na ME, bo nie zdążył wrócić do formy po kontuzji. Świetnie w bramce spisał się Sławomir Szmal. Zwycięstwo dała przede wszystkim dobra gra w defensywie. Tym razem ma być podobnie.

- Obrona będzie najważniejsza. Musimy zwrócić uwagę na Domagoja Duvnjaka, bo to mózg zespołu, potrafi wygrywać mecze. Bardzo skuteczni są skrzydłowi. Do pewnego momentu Manuel Strlek miał ponad 90 procent skuteczności, to coś niesamowitego - przyznaje Daszek.

- Duvnjak jest głównym kreatorem gry Chorwatów. Ale trudno skupić się na jednym zawodniku. Musimy zagrać twardo w obronie i wtedy powinno być dobrze. Duży turniej zawsze wygrywa się defensywą. Najlepsze drużyny świata skupiają się właśnie na obronie, szybkich atakach i łatwych bramkach z kontry - podkreśla Maciej Gębala, obrotowy kadry.

Przed rokiem w starciu z Polską Duvnjak (wraz z Marko Kopljarem) był najskuteczniejszym strzelcem Chorwatów. W Polsce przydarzają mu się jednak słabsze momenty. W ostatnim meczu z Francją rzucił pięć bramek, ale długimi momentami nie potrafił poradzić sobie z obroną mistrzów świata.

Duvnjak jest też ważną postacią Chorwatów w obronie. Grają ustawieniem 5-1, w którym rolę wysuniętego gracza pełni właśnie rozgrywający. - Trzeba będzie grać spokojnie, chłodno, by nie tracić łatwych piłek i nie dawać im szans na kontrataki - ostrzega Daszek.

- Po przebiegu tych mistrzostw, to my jesteśmy faworytem. Chorwacja nie gra tego, co potrafi. Chociaż jak znam życie, zaskoczy akurat z nami. Gramy jednak u siebie, mamy 15 tys. gardeł za sobą, miliony widzów przed telewizorami. To da nam pozytywnego kopa - mówi Gębala.

W Katarze Chorwaci mieli takie same szanse na grę w półfinale jak Polacy. W środę w Krakowie będzie inaczej. Jeśli Francja nie przegra z Norwegią, to już przed pierwszym gwizdkiem drużyna z Bałkanów pożegna się z marzeniami o strefie medalowej. - Łatwo nie będzie. Z każdym przeciwnikiem na tym turnieju trzeba dać z siebie maksa - nie ma wątpliwości Rafał Gliński, rozgrywający reprezentacji Polski.





Więcej o:
Komentarze (1)
Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej. Polacy chcą powtórzyć zwycięstwo z Kataru
Zaloguj się
  • giszta

    Oceniono 1 raz 1

    Tak naprawdę w Piłce Ręcznej jesteśmy znacznie słabsi niż nam się wydaje.
    Ręczna to dyscyplina w której co roku odbywa się impreza rangi mistrzowskiej. Od 2007 do 2015 r, odbyło się 11 imprez mistrzowskich. Polacy tylko w 4 byli w półfinale 3 razy zdobywając medal - nieźle, sporo, ale aby mówić, że jesteśmy potęgą bo dla porównania Chorwacjia zdobyła w tym samym czasie 6 medali, i w pófinałach grali 8 razy. Chorwacja przez lata była jedyną konkurencją dla niepokonaniej Francji.
    Gwiazdy! Chorwaccy zawodnicy grają w najlepszych klubach świata, są zawsze w czołówce najdroższych piłkarzy na świecie,przez lata mieli najlepszego na świecie piłkarza Ivano Balicia.
    Polacy? No cóż mamy kliku zawodników klasy światowej ale całościowo to jednak daleko nam do takiej zbieraniny gwiazd jaką mają Chorawci.
    Przez lata mogliśmy wygrać z każdym ale pewne reprezentacje wybitnie nam nie leżały jedną z nich byli na pewno Chorwaci.
    Zła passa została przełamana rok temu czyli da się z nimi wygrać. Ale rok temu zagraliśmy moim zdaniem najlepszy turniej od 2007 r. gdzie zdobyliśmy srebro i robiliśmy furorę.
    Na dzien dzisiejszy no cóż, do tej pory zagraliśmy jeden porywający mecz z Francją. I odpowiedź jest jasna dzisaj trzeba zagrać drugi taki mecz żeby nie było wątpliwości kto jest lepszy, Chorwatów da się pokonać nie grają nic wielkiego ale trzeba zagrać tak jak z Francją. Niestety jeśli przegramy z Chorwatami to zwyczjanie jesteśmy za słabi na pófinał
    Bo mając za soba publiczność, grajac u siebie, mając wygranąz Francjąna koncie co dużo nam dawalo nie awansować w tak konfrotowej sytuacji do Półfinału to poporstu jesteśmy na niego za słabi.
    Moje zdanie jest takie, nie jesteśmy 1 ligą w piłce ręcznej. Ale mamy aspiracje i podstawy żeby nią być dlatego dzisaj albo mit Polski jako potęgi w ręcznej upadnie albo zostanie podtrzymany.
    Wierzę że nasi zagrają 2 mecz na mistrzostwach po którym będziemy mogli tak pomyśleć

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX