Sport.pl

ME w piłce ręcznej. Sławomir Szmal: Nie byliśmy tą drużyną, co w poprzednich meczach

- Stoimy w bramce po to, żeby odbijać piłki. Z Norwegią wyglądało to słabo - mówi Sławomir Szmal, kapitan reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych po porażce z Norwegią.
Facebook? » | A może Twitter? »


Szmal obronił cztery rzuty Norwegów, jedną piłkę odbił Piotr Wyszomirski. Razem dało to skuteczność interwencji na poziomie 14 procent. - Zamiast grać z głową, czasami za bardzo ponosiły nas emocje - przyznaje kapitan kadry.

Biało-czerwoni dobrze rozpoczęli spotkanie, ale później pozwolili rywalom odskoczyć. W drugiej połowie kilka razy byli blisko dogonienia Norwegów, ale w końcówce lepsi byli przeciwnicy. - Zagraliśmy ospale. To nie była ta drużyna, która zagrała w poprzednich trzech meczach. Norwegia nie zaskoczyła nas niczym. Oglądaliśmy ich na wideo i z nami zagrali tak samo. Wychodziło im to w stu procentach - opisuje Szmal.

Po wygranej z Francją Polacy mieli trzy dni przerwy. To mogło mieć wpływ na wynik? - Nie szukajmy usprawiedliwień. Najbardziej zaszkodziło nam to, że nie pilnowaliśmy naszego schematu - mówi Szmal.

Teraz biało-czerwoni zagrają z Białorusią i Chorwacją. Jeśli wygrają, awansują do strefy medalowej. - Przed nami dwa trudne spotkania. Ta drużyna ma dwa oblicza i mam nadzieję, że takiego meczu jak z Norwegią już nie powtórzymy - zaznacza.

Więcej o: