Liga Światowa. Fabian Drzyzga: W Krakowie jest normalnie, w Iranie dziko

Zwycięstwo z USA zapewniło polskim siatkarzom awans do turnieju finałowego Ligi Światowej. Najlepszym zawodnikiem spotkania został Fabian Drzyzga. - W tym sezonie najważniejszy jest dla nas awans na igrzyska olimpijskie - podkreślał rozgrywający kadry.
To była bardzo trudna grupa LŚ, za wami wiele podróży. Dzięki temu satysfakcja z awansu jest jeszcze większa?

Fabian Drzyzga: Tak, podróże były dość męczące. Siedzenie godzinami w samolocie jest bardzo niewygodne. Na szczęście przeżyliśmy to i cieszymy się, że jesteśmy już w Krakowie, bo dołączyli z rodziny i przyjaciele. Dzięki temu można trochę odetchnąć od siatkówki. Fajnie, że sztab szkoleniowy na to pozwolił. Ale oczywiście dalej koncentrujemy się na ostatnim meczu i będziemy powoli myśleć o finale LŚ w Rio.

Wyjazd do Brazylii będzie przygotowaniem do igrzysk olimpijskich?

- Miejmy nadzieję. Aż tak nie wybiegamy w przyszłość, ale na pewno na Puchar Świata jedziemy po to, by wywalczyć awans na igrzyska. To dla nas w tym roku priorytet i miejmy nadzieję, że się uda.

Po Teheranie gra przed taką publicznością jak w Krakowie to nagroda?

- Oczywiście, u nas w kraju zawsze miło się gra. Doping też jest żywiołowy, ale kontrolowany i... normalny. Jest głośno, ale wszystko prowadzą nasi specjaliści i fajnie się gra. Tam jest dość dziko.

Bartosz Kurek został przesunięty na pozycję atakującego. Czy gra z nim w nowej roli bardzo różni się od współpracy z Kurkiem-przyjmującym?

- Na przyjęciu za dużo z nim w reprezentacji nie grałem, więc nie mogę tego dokładnie porównać. Bartek w ataku radzi sobie coraz lepiej. Jest jednym z naszych liderów. Oby dalej rozwijał się tak na tej pozycji, a będziemy mieć z niego dużo pociechy.

Będzie miał pan czas na odpoczynek, czy całe wakacje spędzi z siatkówką?

- Trenerzy przygotowali kilka wolnych dni, więc na pewno złapiemy siły przed Pucharem Świata. Będzie czas na regenerację, odpoczynek od treningów i od siebie nawzajem. Ale potem wracamy do zajęć ze zdwojoną siłą, bo wiemy, jak ważny jest dla nas PŚ.

Resovia chciałaby zorganizować Final Four Ligi Mistrzów Krakowie...

- Jestem jak najbardziej za. Polskie kluby już pokazały, że organizacja Final Four nie jest problemem i hale są wypełnione, więc na pewno sobie poradzimy.