W Major League Soccer obowiązuje tzw. salary cap. Klauzula ta powoduje, że w ciągu sezonu pieniądze przeznaczane na
pensje dla zawodników nie mogą przekroczyć określonej kwoty. Regulacja ma ograniczyć ryzyko niewypłacalności klubów.
Przepis ten może spowodować, że kontraktu z DC nie podpisze Frederiksen. Klub z Waszyngtonu chciałby go ściągnąć, ale piłkarz nie może dojść do porozumienia z działaczami w sprawie wysokości kontraktu. - Władze DC są ograniczone limitem finansowym. Ostatnio ściągnęły prawego obrońcę i nie mają pieniędzy na to, by sprostać naszym wymaganiom - mówi w duńskich mediach Allan Hvedehave, reprezentujący interesy piłkarza.
W tej sytuacji możliwe są dwa rozwiązania. Albo Frederiksen obniży swoje żądania, albo będzie musiał poszukać sobie nowego zespołu. - Jan chciałby zostać w Stanach Zjednoczonych. Jeśli nie uda nam się podpisać umowy z drużyną z Waszyngtonu, będziemy starać się, by związał się z innym z tutejszych klubów. Pomoc obiecał mi Ben Olsen, trener DC, który zapewnił, że poleci Jana działaczom drużyn, jakie wcześniej prowadził - przekonuje Hvedehave.
Frederiksen jesienią występował w Wiśle. Nie spełnił oczekiwań i zimą krakowianie rozwiązali z nim kontrakt.